Rejestracja i logowanie

Mieszkańcy Binkowa pozwali Wod-Kan za smród na osiedlu. Spółka musi zapłacić odszkodowanie

Wydarzenia 14-07-2020 Autor: Greg Foto: Urząd miasta w Bełchatowie
52
Mieszkańcy Binkowa pozwali Wod-Kan za smród na osiedlu. Spółka musi zapłacić odszkodowanie

Dwóch mieszkańców osiedla Binków pozwało miejską spółkę. Powód? Naruszenie dóbr osobistych, które spowodował odór z oczyszczalni ścieków. Po pięciu latach sądowej batalii ostatecznie wygrali z Wod-Kanem, który musi teraz wypłacić mieszkańcom symboliczne odszkodowanie. Ci jednak sami przyznają, że tak naprawdę nie chodziło im o pieniądze…

Młodzi prawnicy z Bełchatowa – Damian SzymanekPrzemysław Simiński, pozew przeciwko miejskiej spółce złożyli w 2015 roku. W tym czasie byli mieszańcami osiedla Binków, które w latach 2012-2015 musiało zmagać się z dokuczliwym odorem z bełchatowskiej oczyszczalni ścieków. Według bełchatowian, taka sytuacja wpływała na komfort ich życia, co doprowadzało do naruszenia szeregu dóbr osobistych m.in. nietykalności mieszkania i godności osobistej. Składając pozew tłumaczyli, że smród z oczyszczalni często nie pozwalał otworzyć okna w mieszkaniu, swobodnie wypocząć czy też zaprosić znajomych czy rodziny. Domagali się od spółki Wod-Kan odszkodowania finansowego, ale jak tłumaczyli, przed sądem chcieli udowodnić, że zanieczyszczone powietrze wpływa na komfort życia wszystkich mieszkańców Binkowa.

Sprawa ciągnęła się miesiącami. Po drodze napotkano wiele problemów natury formalnej. Na przykład sędzia, który miał rozstrzygać spór, złożył wniosek o wyłączenie go ze sprawy. Jak wówczas tłumaczył, sam jest mieszkańcem Bełchatowa i odczuwa odór z oczyszczalni, dlatego mógł być nieobiektywny. Prezes bełchatowskiego sądu przychylił się wówczas do wniosku. 

Pod koniec 2018 roku bełchatowianie sprawę wygrali. W Sądzie Rejonowym w Bełchatowie zapadł wyrok nakazujący wypłatę symbolicznego zadośćuczynienia. Dla Przemysława Simińskiego 1 tys. złotych, a dla Damiana Szymanka 500 zł. Różnica wynika stąd, że drugi z mieszkańców mieszkał po prostu krócej na osiedlu. Spółka Wod-Kan od wyroku postanowiła się jednak odwołać. Kilka dni temu apelacja została oddalona, a Sąd Okręgowy w Piotrkowie Tryb. podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji.

- To w praktyce oznacza, że wyrok w tej sprawie jest już ostateczny i prawomocny – mówi Damian Szymanek. - Po pięciu latach okazało się, że to jednak mieszkańcy mają rację. Na pewno jest satysfakcja, ale nie chodziło tutaj o wypłatę odszkodowania czy wzbogacenie się kosztem spółki. Ważny jest tutaj znacznie szerszy kontekst. Wykazaliśmy, że problem z odorem był obecny na tym osiedlu i w podobnej sytuacji znalazło się wielu mieszkańców Binkowa. W ich przypadku również dochodziło do naruszenia dóbr osobistych.

Jak dodaje, najważniejszym efektem sądowego pozwu jest jednak to, że problem i działania spółki, które powodowały uciążliwości dla życia mieszkańców, nie pozostały bez reakcji cywilno-prawnej.

- Udowodniliśmy, że taka sytuacja narusza dobra osobiste mieszkańców. I to jest niewątpliwe sukces –mówi Damian Szymanek.

Czy po sukcesie dwójki mieszkańców mogą posypać się kolejne pozwy przeciwko Wod-Kan? Takiego scenariusza, jak i samego rozstrzygnięcia sądu, nie chce póki co komentować prezes miejskiej spółki.

- Czekamy na uzasadnienie  i do tego czasu nie będziemy komentować wyroku sądu – mówi Piotr Pierzchała, prezes spółki Wod-Kan w Bełchatowie.

Jednocześnie zapewnia, że przez ostatnie lata znacząco ograniczono przykry zapach wydobywający się z miejskiej oczyszczalni m.in. poprzez inwestycje w infrastrukturę w samej oczyszczalni.

- Reagowaliśmy na każdy sygnał od mieszkańców, powstał też komitet społeczny, na którym omawialiśmy kwestie związane z uciążliwościami odorowymi. Obecnie wpływają do nas pojedyncze skargi, które sprawdzamy. Często przyczyną odoru są też inne źródła zewnętrzne niż oczyszczalnia m.in. rolnicy czy inne zakłady działające na terenie miasta – mówi Piotr Pierzchała.

W czerwcu na terenie oczyszczalni zakończono budowę Zamkniętych Komór Fermentacyjnych. W najbliższych miesiącach trwać będzie bowiem rozruch instalacji, a pełną parą ZKF-y zaczną pracować na początku 2021 roku. Budowa instalacji kosztowała aż 23 mln zł z czego znaczna część to dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Miasto zapewnia, że dzięki zastosowanym w Zamkniętych Komorach Fermentacyjnych rozwiązaniom, gromadzony osad jest zhermetyzowany i nie emituje do środowiska żadnych gazów, co ma znacząco zmniejszyć uciążliwości odorowe na bełchatowskich osiedlach.

- Te nowoczesne rozwiązanie technologiczne zminimalizują uciążliwości odorowe, które nie powinny już być odczuwalne poza terenem oczyszczalni ścieków – mówi Piotr Pierzchała.

komentarze (52)
Dodaj komentarz

Co to za prawnicy, którzy walczą o finansowe zadośćuczynienie i dostają po 1K i 0,5K. Chyba jeszcze dużo nauki przed nimi ????????????

Co to za prawnicy którzy występują o wydawałoby się nierealne roszczenie (ale w symbolicznej wysokości) i je wygrywają. Chyba już sporo nauki za nimi ?????????

Zlikwidują te PGE to i szamba będzie mniej.

Każdy sra i jest to codzienny odruch. I smród przecież nie będzie pachnieć.

Kolejny dzień z odorem, dziękujemy za wspaniałe wakacje, po prostu nic tylko dać się skusić na wakacje w mieście.

Wakacje w mieście Bełchatów. Hallo co ty bierzesz ?

To tak jakbym sie zesrała w kiblu nie spuściła wody i miała pretensje do sąsiada że mi j.ebie w domu.

Ale porównanie.... Żenada.

Ponoc ze swiniarni poleca ludzie zatrudnieni przez roszpune

Broncel wypierdalaj z tego portalu pachołku

Jak myślicie kto sfinansuje ten wyrok?Otóż zapłacą mieszkańcy w opłatach za wodę i ciepło.Pozew powinien dotyczyć konkretnych osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy a nie spółki

Teraz dopiero coś robią jak powoli nadciąga koniec Bełchatowa. Za 5 lat połowa młodych wyjedzie za pracą a zostanie garstka emerytów lub tych co niedługo mają przejść na nią.

Niech Wod-kan zrobi ograniczenia w oddawaniu kału kiedy ile i czy w nocy a ile za dnia. Może to wam pomoże smrodki . A jak nie to zamknąć wod-kan i wtedy napewno będzie super.

Cały Binków odezwać się do chłopaków niech pomogą i każdy z mieszkańców Binkowa niech składa to samo dostanie po 1000 lub 500+ od WODKAN emoji

Dziś też śmierdzi

Od wieków w tym kraju nic nie działa ....a w rządach i administracji ,sądach sami specjaliści ...tylko czekać jak zaraz powstanie komisja śledcza do spraw tzw.odoru jak widać demokracja średnio się sprawdza w naszym śmiesznym kraju

Teraz spółka wod kan powinna rozwiązać umowę z tymi panami niech srają do wiader tak jak to robili zanim tu przybyli, tyle w temacie .

A co zABC ta spalarnia wali bardziej niz oczyszczalnia

Szarpanie się za 500zl czy 1000.....w Stanach byloby to ale w tys. dolców.. u nas zawsze czarna **** była, jest i będzie. Państwo prawa,żenada.

Leć do Stanów jak tam jest tak wspaniale.. :!

To sam złóż pozew o miliony i pochwal się rezultatem haha

Wtedy spółka by poszła z torbami jakby każdy zaczął składać pozew i ciekawe co by było (domyśl się jeśli nie wiesz ????)

Osiedle nad Rakówką - czy tam też czuć ? Pytam, bo rozważam zakup domu.

Śmierdzi, trzeba jeszcze pamiętać, że Rakówka choć niewielka rzeczka, to potrafi zalać pola. Po ostatnich ulewach trzeba było przyjechać i zobaczyć, ale inwestor powie, że i tak jest wspaniale. Trzeba dołożyć ruch na ulicy, jak tamtędy jeżdżą - masakra, droga nie równa, to wszytsko słychać, a domy z pierwszego rzędu, przy samej drodze.

Zrobienie tam dojazdu na rynek bylo chyba największą głupotą.

Dziękuję. Czyli cisza i spokój to fikcja. Do tego śmierdzi i wylewa rzeczka. Masakra.

Oczywiście, że śmierdzi i jeszcze ze spalarni, która jest na wprost. Wiem, bo tam mieszkam

Niestety, śmierdzi podobnie jak na Binkowie, a czasami mocniej

Co na to budowniczy oczyszczalni i Wice przewodniczaca RN co tak pieknie pilnowala budowy ?

Jak to cale miasto chce po 500 wszyscy wachali i zabrano mieszkanca dobra osobiste. Wszyscy skladamy pozwy , wyrok juz jest do podporki uzasadnienia.

Prezes znajomy wiec po znajomosci przyjęty a ze nic nie wie na temat wody i ścieków to co to kogo interesuje z wladz wazne ze obsadzony. To co on tam wie

a czy tylko w Wod-Kanie taka sytuacja czy może jeszcze w innych spółkach?

Smierdzi ale nikt nie wie co dokladnie cuchnie ? Dobre pytanie

A co na to Pan Janik Specjalista od spraw sraki?

Nie srajcie tyle to będzie mniej smrodu

Brawo za determinację i udowodnienie, że nie ma świętych krów. Powodzenia w dalszych działaniach!

Kara powinna dotyczyczyć konkretnych osób, nie firmy.

Wod-kan jako spółka posiada osobowość prawną i jako osoba prawna ponosi odpowiedzialność. Rolą prezesa, czy rady nadzorczej pozostaje rozliczyć odpowiedzialnych, ale oczywiście do tego nie dojdzie...

Brawo chłopaki! Udowodniliście ze da się wygrać precedensowa sprawę!

Czyli jednak nie z ekoabc.. Kopek wiedział i wie i nie powiedział nic.

Czemu Pan Janik sie nie wypowie ?

a na binkowie i dalej jak smierdzialo tak smierdzi wiec lipa

Spytajcie sie wice przewodniczaca rady miejskiej z wodkanu dlaczego pachnie tyle lat

Panie Prezesie dzisiaj śmierdzi i to bardzo

Pani Alu, proszę nie dmuchać sobie pod nos, to przestanie śmierdzieć.

PanJarosław Kaczyński to Fantastyczny człowiek, wykształcony, racjonalny, z miłością do Ojczyzny i wizją wykraczającą daleko, daleko ponad to co proponuje nam opozycja. Ma świadomość uwarunkowań geopolitycznych, doskonale obserwuje zmieniające się tendencję w świecie i dostrzega zagrożenia płynące z toczącej się wojny kulturowej. Człowiek Idei i za to należy mu się wielki szacunek.

Wiemy wiemy.. Niech żyje..niech żyje a teraz zmień płytę... i nie umieszczaj wpisu o Wielkim Naczelniku.. Słońcu Narodu pod tematem dotyczącym smrodu!!

Uuuuuuuuuu, ale ci się porobiło!!!

BRAWO BRAWO BRAWO!

Zapłacą a nadal śmierdzi. Brawo jakby nie śmierdziało.

Teraz młodzi ze skateparku niech zaskarżą, że jak idą w łąki, to tam śmierdzi ze studzienek i jest bałagan.

Teraz masz prawo i ty zaprotestować w obronie swoich praw. Zwróć na to uwagę. Bez ironii. Warto pomyśleć , czy kolejny prywatny pozew nie przyspieszyłby działan firmy.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie sprawy obraźliwych komentarzy są zgłaszane przez poszkodowanych na policję. Większość autorów wpisów zostaje namierzona na podstawie adresów IP i ukarana.
Czytaj także