Reklama

Reklama

PlusLiga: Trwa niemoc PGE Skry

Opublikowano: 16 stycznia 2021 15:42
Autor: Badyś | Zdjęcie: PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

foto PGE Skra Bełchatów (via Twitter)

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Bełchatowscy siatkarze ponieśli w sobotę kolejną porażkę na własnym parkiecie. Tym razem podopieczni Michała Mieszka Gogola musieli uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla, który nie stracił w hali "Energia" nawet jednego seta, dzięki czemu zdobył trzy punkty do tabeli PlusLigi.

Reklama

PGE Skra przystępowała do rywalizacji z jastrzębianami po porażkach 1:3 z Treflem Gdańsk i 2:3 z Asseco Resovią Rzeszów. Gości mieli na koncie jeszcze większe wpadki, bo poprzednio ulegli 1:3 Stali Nysa oraz 2:3 VERVIE Warszawa pomimo prowadzenia 2:0 w setach i 24:22 w trzeciej partii. Bukmacherzy mieli problem ze wskazaniem faworyta i trudno im się dziwić, bo pierwsza potyczka, do której doszło niespełna miesiąc temu, zakończyła się w pięciu setach. Podobnych emocji spodziewano się również dzisiaj w Bełchatowie.

W mecz lepiej weszli żółto-czarni, którzy szybko objęli trzypunktowe prowadzenie (8:5), w środkowej fazie seta powiększyli nawet do sześciu (14:8), a nawet siedmiu oczek (18:11). Wystarczyło jednak, że przyjezdni dokonali podwójnej zmiany oraz wzmocnili zagrywkę i przewaga drużyny gospodarza zaczęła szybko topnieć, aż w końcu goście zdołali wyrównać (21:21). Zbudowani obrotem spraw jastrzębianie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę po krótkiej grze na przewagi (27:25). Bardzo słabo tym razem spisywał się Taylor Sander, który "kaleczył" przyjęcie i był bardzo nieskuteczny w ataku.

Druga odsłona miała podobny scenariusz. Dobry początek bełchatowian (3:0, 6:2, 9:6, 13:10) i znowu zapaść, tym razem  w środkowej fazie seta (17:17) i przegrana po walce końcówka (23:25). Brakowało mocy zarówno w ataku, jak i w polu zagrywki. To ewidenitnie nie był dzień siatkarzy z Bełchatowa.

Potwierdziło się to w trzeciej partii, w której PGE Skra została niemal dosłownie zmieciona z parkietu przez rozpędzony zespół gości. Nie ma nawet o czym pisać. 18:25 i 0:3 w całym meczu. Nie tak miało wyglądać dzisiejsze popołudnie w hali "Energia". Nie tak miała wyglądać runda zasadnicza sezonu 2020/2021.

Dla żółto-czarnych to już dziesiąta porażka w sezonie ligowym, a jesteśmy dopiero po osiemnastu kolejkach. Martwić może przede wszystkim postawa na własnym boisku, gdzie zespół prowadzony przez trenera Gogola wygrał tylko trzy z dziewięciu meczów!

W piątek 22 stycznia będzie doskonała okazja, żeby ten wstydliwy bilans poprawić, bo do Bełchatowa zawita GKS Katowice, z którym Grzegorz Łomacz i spółka na początku stycznia dość łatwo poradzili sobie na wyjeździe (3:0). Limit wpadek wyczerpany.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +21 / -0

    Leo

    Jak Skra ma wygrywać, gdy: Konrad Piechocki- Prezes dba tylko o własne doopę, wywalił Mariusza bo rzucał cień na syneczka..., Grzegorz Stawinoga-WicePrezes, cień prezesa, Bartosz Filipiak siatkarz-równa do wszystkich ( a był nadzieją), Taylor Sander -siatkarz inwalida, Karol Kłos-siatkarz- dba tylko o fryzurkę, Sebastian Adamczyk-siatkarz-"następca" Radka Wnuka, Milan Katić-siatkarz-sinusoida formy, Milad Ebadipour-siatkarz-spadek formy na maksa, Dusan Petković-siatkarz-byle do pierwszego, Grzegorz Łomacz-siatkarz-emeryt, Kacper Piechocki- nie nazwę go siatkarzem, bo to obraza dla siatkarzy...przyczyna wszelkiego zła, Robert Milczarek-były siatkarz, jeździ wózkiem z piłkami podczas zmiany stron, Mateusz Bieniek-siatkarz-lot koszący, Mihajlo Mitić-siatkarz-na śniadanie Mac, na obiad Mac, na kolację Mac, jak żyć... Mikołaj Sawicki-kto to? Norbert Huber-siatkarz-kabaret Neo-Nówka-siatkarki:)) Radosław Kolanek-trener? kogo? I na koniec GWIAZDA: Michał Mieszko Gogol-TRENER::)) spadochroniarz ze Szczecina, przywieziony w kapeluszu przez Joachima. W Szczecinie się nie udało, to go damy do Bełchatowa. Albo będzie trenerem, albo nie będzie kasy z PGE. Joachim i Rychu tego dopilnują...Tu też trzeba coś rozwalić, bo to niezła zabawa jest... Ogólnie Skra jawi się jako upadła firma... A było tak FAJNIE.

  • miesiąc temu | ocena +8 / -0

    ...

    Będzie drugi Zelów z tego miasta ...

  • miesiąc temu | ocena +10 / -0

    Nikoś

    Ostatni bastion potęgi Bełchatowa upadł. Miasto widmo, polskie Ditroid tak będzie za chwilę.

  • miesiąc temu | ocena +16 / -0

    An

    Szkoda słów i tak krytyczne komentarze pod adresem prezesa, trenera, libero i rozgrywającego nic nie zmienią.

  • miesiąc temu | ocena +19 / -0

    Kacperek

    Za mało wody z prądem używają ciekawe czy dziś też będą oblewać porażkę - jak po Resovii

  • miesiąc temu | ocena +26 / -0

    Ert

    Piechoccy i gogol- zrobiliście z tego klubu pośmiewisko....

  • miesiąc temu | ocena +1 / -0

    rączka

    Bez komentarza .